W poprzednim wpisie poruszyłem na końcu temat bogactwa jako stanu umysłu. W dzisiejszym wpisie rozwinę nieco ten temat.
Przychodząc na świat nie wiemy, czy będziemy wychowywani przez rodzinę majętną bardziej czy mniej. Wychowywani w tej mniej majętnej wcale nie muszą czuć się biedni. Mając dzieci warto pielęgnować cechy bogatego człowieka w każdym młodym umyśle. Powinniśmy już od małego wpajać im dobre zasady związane z odpowiednim myśleniem. Ale to temat na inny wpis.
Duże znaczenie ma nauka zarządzania swoimi finansami w taki sposób by się nie zadłużać niepotrzebnymi kredytami. Również należy dbać o odpowiednie źródło dochodów które pokryje wszystkie wydatki tak, że jeszcze coś zostanie. Osoba która zapłaci wszystkie rachunki i spokojnie zrealizuje swoje potrzeby może się uważać za osobę bogatą. Bo czyż nie jest nią osobnik, któremu przykładowo do szczęścia nie potrzeba wiele więcej niż zapewnienie dobrego bytu swojej rodzinie i zajęcie się swoim kochanym hobby? Jeżeli taka osobę na to hobby stać i stać na utrzymanie rodziny może się czuć bogaty. Nie potrzeba mu milionów na koncie bo i po co?
Człowiek ten mający dobre przygotowanie w dziedzinie zarządzania finansami nie będzie się zadłużał, dzięki czemu nie popadnie w koszmar związany z ciągłymi ratami. Mogło by to spowodować zaburzenie jego domowych finansów. On jednak twardo stąpa po ziemi i wie na co przeznaczyć zarobione pieniądze. Zamiast brać kredyty i finansować banki woli samemu odłożyć trochę grosza gdy będzie potrzeba coś kupić. Również ma specjalnie utworzony fundusz awaryjny dzięki któremu jest zabezpieczony w razie jakiejś nieprzewidzianej sytuacji co się czasem przecież w życiu zdarza.
Teraz i Ty możesz się zastanowić czy czasem nie osiągnąłeś już tego co do szczęścia jest Ci potrzebne. Czy może zarabiasz już więcej niż potrzebujesz. A może Twoje konsumpcyjne zachcianki nie są Ci tak naprawdę potrzebne.
Jeśli myślisz jak bogaty z pewnością nim jesteś. Być może nie masz na koncie majątku, ale nie on decyduje o naszym bogactwie. ono pochodzi z wewnątrz nas samych.
Czy nie zastanawialiście się czasem czy te całe oszczędzanie pieniędzy, inwestowanie i ogólnie zdobywanie pieniędzy daje nam szczęście? Chcielibyśmy mieć to i tamto. Zawsze się znajdzie jakaś rzecz jaką możemy sobie kupić. Często się okazuje, że dany przedmiot nie będzie nam za bardzo potrzebny i leży nieużywany bądź używany raz na jakiś czas.
Nowy rok już dawno za nami. Większość już o sylwestrowej zabawie zapomniała i wróciła do codziennych zadań. Niektóre osoby postanowiły na ten rok rzucenie palenia, inne zrzucenie kilku kilogramów. Takie postanowienia noworoczne są chwalebne, ale tylko kiedy maja pokrycie w działaniach. Niestety zbyt często tak jest, że na postanowieniach się kończy. Brakuje nam sił na konsekwentne ich realizowanie.
Tak jak obiecałem w poprzednim wpisie dzisiaj w ten ostatni dzień roku podsumuję zrealizowane w tym roku cele. Napiszę co się udało, a co nie.
Święta już lada dzień. Większość z Was zapewne już się do nich przygotowuje. Chciałbym złożyć wszystkim czytelnikom mojego bloga najlepsze życzenia z okazji świąt. Odpocznijcie od codziennych zmagań z pracą, oszczędzaniem i inwestowaniem. Zajmijcie się tym, by jak najlepiej spędzić ten czas z rodziną. Taki odpoczynek przyda się w nowym roku kiedy znów wypoczęci ruszycie pełną parą na podbój internetu :).